Kiszony Kalafior - mniamuśne
Robimy w sumie rzecz biorąc wszystko tak samo jak w trakcie kiszenia ogórków.
Tak więc wyparzamy słoiki, układamy w nich kawałki kalafiora dodajemy przypraw (czosnek, chrzan koper), zalewamy solanką (łyżka soli na litr wody) i zamykamy. Najważniejsze by ułożyć go w ten sposób by, nic nie wystawało ponad linie wody… proces kiszenia odbywa sie bez udziału powietrza, które może tylko i wyłącznie zaszkodzić kiszeniu wyzwalając inne procesy.
Przez jakiś tydzień trzymamy w temperaturze pokojowej (najlepiej sie w takiej temperaturze kisi), potem wynosimy do piwnicy.
Kalafior smakuje wybornie już po tym tygodniu, no i rzecz jasna może zachwycić Twoich gości, doskonały jako przegryzka. Ale nadaje sie także jako składnik sałatek.
Można także kisić w słoikach razem z ogórkami, robić taką mieszankę
Rzecz jasna przejdą nawzajem smakiem, ale to im nie szkodzi, doda tylko aromatu.
Dla ciekawskich, powiem, że jeszcze eksperymentuje z kiszeniem fasolki szparagowej - lecz z tego co widzę wymaga ona znacznie dłuższego czasu niż tydzień… Ale i efekt mam nadzieję będzie smaczny.
Tego lata w planach mam także zakiszenie tym samym sposobem małych pomidorków jak i papryki - podobno tez pyszne wychodzą.
--